Nie ma niezawodnego lekarstwa na łuszczycę, chyba wszyscy to wiemy, ale pewne specyfiki pomagają w łagodzeniu objawów choroby. Ważne by działały w sposób w miarę ukierunkowany tj. nie wywoływały w trakcie stosowania żadnych skutków ubocznych.
Poniżej przedstawiam mój własny ranking kosmetyków przydatnych w łagodzeniu objawów łuszczycy. Nie ukrywam, że opieram się na rankingu znajdującym się pod adresem LeczenieLuszczycy.com.pl. Sama nie mam aż tylu doświadczeń, a i wśród informacji, które publikowane są w sieci (opinie o poszczególnych kosmetykach, sposoby na łuszczycę wypracowywane latami przez osoby chore) panuje taka rozbieżność i różnorodność, że trudno, bez bardzo wnikliwych badań i zestawień, oprzeć się właśnie na nich.
Dlatego mam propozycję: jeśli macie jakieś sugestie odnośnie uzupełnienia / modyfikacji rankingu, jeśli sami macie jakieś dobre środki do polecenia – piszcie. Wszystkie sugestie uwzględnię. Warto dzielić się wiedzą i doświadczeniem
.
Prawdopodobnie najskuteczniejsze w łagodzeniu objawów łuszczycy są:
Dermasis – firmy Revitol (sklep Dermasis.pl)

Maść / krem na bazie kwasu salicylowego wzbogacona o wiele wyciągów z różnych kojących, łagodzących i regenerujących roślin. Wydaje się być jedną z najlepszych alternatyw. Dość droga, ale moim zdaniem warto spróbować. Moja opinia o kremie tutaj: Dlaczego Dermasis?
DUCRAY Kertyol-S (sklep Aptekaslonik.pl)
Zawiera ichtiol, cromation, kertyol i parę innych składników stabilizujących procesy replikacji naskórka, co w łuszczycy szczególnie daje się we znaki. Tańszy od Dermasis, ale nie wiem czy równie skuteczny. Oceny ma dość wysokie. Skuszona wypróbowałam dwukrotnie, to zbyt mało, postaram się jeszcze wrócić do tego mazidła.
Pharmaceris P Łuszczyca (sklep Domzdrowia.pl)
Jeszcze tańszy. Dostępny w każdej aptece. Kosmetyk ma postać żelu – nadaje się do stosowania na głowę i resztę ciała. Łagodzi, nawilża i odżywia. W jakim stopniu pomaga? Trudno powiedzieć, niektórzy użytkownicy są bardzo zadowoleni, innym nie przynosi ulgi. Spróbować warto. Nie mam problemu z łuszczycą na głowie, więc trudno mi powiedzieć czy warto dlatego proszę o Wasze opinie.
Tak jak pisałam wcześniej zapraszam do wymiany doświadczeń. Jeśli macie jakieś własne sugestie – środki, które w waszym przypadku okazały się wyjątkowo pomocne podeślijcie informację o nich.
Komentarzy: 18
Witam serdecznie,
Niestety według moich obserwacji i wiedzy strona na, której się opierasz jest stroną dystrybutora/producenta Revitol Dermasis. Stąd też ranking ten jest nakierowany na sprzedaż tego produktu. Podobnie ocena klientów jest wzięta z kosmosu (nie widzę nigdzie jakoś systemu do dodawania swoich ocen).
A tak na marginesie to jak napisałaś główny składnik kremu to kwas salicylowy i on ma tu główne działanie. A maść salicylową można kupić na receptę za 5 złotych… więc po co przepłacać? Po za tym stosowana jest ona tylko do pozbywania się łuski, w związku z czym nie można skutecznie zaleczyć nią łuszczycy.
Ponadto właśnie opinie innych chorych są najlepsze. A rozbieżność jest duża, ponieważ na każdego może działać co innego – taka już istota łuszczycy. Dlatego też tworzenie rankingu nie ma większego sensu moim zdaniem, bo jednemu pomoże specyfik na pierwszym miejscu, a innemu ten na pierwszym miejscu nic nie pomoże, a ten z ostatniego miejsca będzie skuteczny.
Pozdrawiam
Paweł Landzberg
Łuszczyca – z nią też można żyć
@Paweł co do istoty rzeczy tj. co do tego, że to co jednym pomaga innym wcale nie musi pomóc zgadzam się Pawle z Tobą, ale mimo wszytko chciałabym zgromadzić gdzieś, w wyróżnionym miejscu opinie nt. najbardziej polecanych środków.
Masz Pawle jakieś własne typy? Chętnie je tu dodam, bo jak na razie… brak odzewu ze strony czytelników sprawia, że cóż. … nie mam czego aktualizować.
Co do rankingu na który się powołuję – wiedzy nie mam ani przeczuć ani obserwacji, krem kiedyś kupiłam i uważam go za niezły specjalistyczny dermokosmetyk.
Na koniec dodam – fakt, z łuszczycą żyć można, ale żeby żyć z nią dobrze trzeba się troche postarać i pomęczyć. Ja jestem na etapie eksperymentowania z psyche tj. technikami relaksacyjnymi. Nie chcę już płakać przez skórę jak to ktoś pięknie powiedział.
Pozdrawiam Anita
w końcu sie zdecydowalam, na ten krem, mam go od trzech dni, jeszcze nie wiem czy działa, skóra jest jakby nieco ładniejsza, ale jeszcze wstrzymam się z oceną. ps od dwóch tygodni chodze tez na joge, ponoć to bardzo pomaga, skoro stres = nasilenie choroby, brak stresu = skóra zaczyna wyglądać lepiej, a joga pomaga w odstresowaniu sie (podobno
)
@ luśka – czekam na opinię, ja też działam w podobnym kierunku
pozdrawiam
Witam.
Ja juz chyba od zawsze uzywam Dermovate i uwazam ja za bardzo dobra masc. Chociaz nigdy nie probowalem zadnej innej masci.
pzdr
Adamie – cenne polecenie, to jeden z dość intensywnie działających sterydów. Problem w tym, że to steryd, ja osobiście sterydów unikam, maści sterydowe stosowałam raz czy dwa i to przez bardzo, ale to bardzo krótki okres czasu, a Ty od dawna go używasz?
Mój mąż ma łuszczycę od wielu lat,nie dawno dostałam przepis na zrobienie maści domowym sposobem,od dwóch miesięcy mąż smaruje się tą maścią i jest rewelacyjny wynik.podaję przepis:1/3 kostki smalcu rozgrzać w garnuszku,dodać 4 łyżki suszonego nagietka i pomału podgrzewać przez 4 minuty ,trzeba bardzo uważać bo można całą miksturę przypalić,następnie przecedzić przez sitko do opakowania po jakimś kremie,jak wystygnie przechowywać w lodówce.
Dziękuję! Z tym przepisem jeszcze się nie spotkałam, a receptura wpisuje się w twierdzenia o skuteczności diety optymalnej. Kto wie….
Pozdrawiam Panią i Pani męża zdrowia życząc
Bardzo sie ucieszyłam gdy przeczytałam, ze Dermowate to jeden z najskuteczniejszych leków na łuszczycę. Kupiłam ten krem i zapłaciłam za niego kupę forsy. Ooo! jakże się też cieszyłam, gdy po kilkakrotnym stosowaniu łuszczyca się zmniejszała. Jednak… to tylko psychiczne nastawienie, że pomagało… Krem kończył się a skutek okazał się żaden! Tylko drogo kosztowało! Wydaje mi się, iż do eksperymentów leki powinny mieć ceny przystępne!!!!!!
Przepraszam, pomyliłam nazwę kremu (patrz wypowiedź wyżej). Chodziło mi oczywiście o krem Dermasis.
Witam Pani Anno, dziękuję za komentarz, na pewno się przyda w ocenie przydatności Dermasis jako kosmetyku dla skóry dotkniętej łuszczycą. Ja osobiście chyba nigdzie nie pisałam, że Dermasis uważam za skuteczne lekarstwo na łuszczycę. Traktuję go raczej jako profesjonalny kosmetyk. Łuska po nim znika, ale faktem jest, że taki stan rzeczy może się nie utrzymać. To na jak długo zniknie zależy, tu na pewno się z Panią zgodzę, od nastawienia psychicznego. Jeśli w życiu mam mało stresu praktycznie nie potrzebuję żadnych specjalnych mazideł, po Dermasis (lub inne mazidła) sięgam wtedy, gdy zaczyna się stres, bo wtedy od razu mam wysyp łusek, z którymi i tak trudno się uporać bez wcześniejszego uporania się ze stresem. Ostatnio coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że najlepszym lekarstwem jest higiena psychiczna, ale tego trzeba się bardzo długo uczyć.
Jeśli chodzi o cenę trudno mi się wypowiadać. W moim przypadku taki wydatek raz na jakiś czas (rzadko, bo rzadko ale jednak) jest do zaakceptowania, ale to kwestia indywidualnego podejścia i oczywiście tego, czy organizm reaguje na dane mazidło czy też nie. Ostatnio na rynku pojawiły się jeszcze droższe od Dermasis kremy probiotyczne, a i zwykłe kosmetyki z górnej półki kosztują dużo więcej i ludzie je kupują, więc argument cenowy zdecydowanie należy poddać indywidualnej ocenie.
Pozdrawiam serdecznie, zdrowia życzę i dziękuję za głos w dyskusji
Jezeli ktos poszukuje wiedzy ,sprawdzonej,przetestowanej we wszystkie mozliwe strony,przeanalizowanie składu danego produktu:masci czy leku,informacji o wszystkich metodach i sposobach leczenia wraz z dokladna instrukcja….to sa bardzo wiarygodne zrodła a mianowicie fora łuszczycowe.Oto adresy kilku z nich (kolejnosc dowolna):
http://www.stowarzyszenie.luszczyca.org.pl
http://www.luszczyca.info
http://www.luszczyce.pl
Zadna stronka internetowa FIRMY KOSMETYCZNEJ CZY FARMACEUTYCZNEJ nie jest wiarygodna.Luszczyca to bardzo skomplikowana choroba :ciała i duszy.jest tak wiele odmian tej choroby,leczenie jest tak trudne ze proponowanie kosmetyku to nadinterpretacja jego mozliwosci.Dla naszej skory najlepsze są DERMOKOSMETYKI….zapraszam na fora tam jest wielka i prawdziwa baza informacji ,wiarygodna bo sprawdzona osobiscie przez tysiace ludzi chorych na łuszczyce a nie dystrybutorów liczacych na zyski.
PS
co do DERMOVATE….to proponuje poczytac troszke informacji o sterydach i ich działaniu,koniecznie zas zapoznac sie o skutkach ubocznych….zanim bedzie za pózno i ….oby nie na swojej skórze
witam, dziękuję za wszystkie te informacje, ale pozwolę sobie na krótką polemikę – for internetowych niestety nie traktowałabym jako źródła informacji wszelakiej i zawsze w pełni wiarygodnej i miarodajnej. Ja osobiście polecam po prostu poszukiwanie i filtrowanie zdobywanej w sieci wiedzy przez pryzmat zdrowego rozsądku i własnych doświadczeń, bo wiem że wyniki doświadczeń innych osób nie zawsze muszą być tożsame z reakcjami nas samych. Im dłużej żyję tym coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jedynie własne ciało jest w pełni rzetelnym i niezawisłym informatorem, pozdrawiam
Witam wszystkich łuszczyków. Mam 25 lat i choruję na łuszczycę od 2 lat. Stosowałam już chyba wszytkie sterydy począwszy od flucinaru po belogent. Pomagały tylko na chwilę. Od niedawna stosuję naturalną i niesterydową maść dziegciową, którą polecił mi Łukasz „PATRON”:) strony luszczyce.pl (polecam każdemu tą stronę). Wiadomo nie ma ona magicznego działania i łuszczyca nie znika po tygodniu ale przy dłuższym stosowaniu widać efekty. Ja stosuję tą maść 2 razy dziennie i do tego co drugi dzień smaruję flucinarem(steryd) dlatego staram się nim smarować jak najrzadziej. A JEŻELI ZALEŻY KOMUŚ NA CIEKAWYCH OPINIACH I FORACH POLECAM STRONĘ WYŻEJ WSPOMNIANEGO ŁUKASZA. Pozdrawiam
Witam Joanno, dziękuję za komentarz, stronę Łukasza chyba już wszyscy znają (nie sposób jej nie odnaleźć
), a mimo to wciąż się szuka czegoś nowego nieprawdaż?
No właśnie jednym pomaga to innym tamto.
Cóż, dopóki człowiek walczy musi próbować wszystkiego.
Mi pomógł Sufrin, dieta i aloes.
dzięki Grażyno za info, o Sufrinie słyszałam, ale nie próbowałam, na szczęście na razie nie muszę szukać nowych sposobów, wiosna przynosi ogromną ulgę
To prawda, moja skóra też lubi tą porę roku.
I duchowo generalnie tez lepiej
Pozdrawiam Anito