<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Łuszczyca Leczenie</title>
	<atom:link href="http://luszczycaleczenie.net.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://luszczycaleczenie.net.pl</link>
	<description>znane i mniej znane sposoby na łuszczycę</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 May 2012 15:37:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Dobre i złe słońce, czyli z łuszczycą na żaglach i pod gruszą</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/05/10/dobre-i-zle-slonce-czyli-z-luszczyca-na-zaglach-i-pod-grusza/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/05/10/dobre-i-zle-slonce-czyli-z-luszczyca-na-zaglach-i-pod-grusza/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 15:37:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Łuszczyca - informacje ogólne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=219</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem jak wy, ale ja osobiście latem mam zawsze bardzo mieszane uczucia: z jednej strony cieszę się, że moja skóra wreszcie odetchnie od ubrań, nabierze ładnego kolorytu, a większość nieciekawych zjawisk zniknie z jej powierzchni, z drugiej strony na fali ciągłego straszenia nas wszystkich czerniakiem boję się słońca i tego, że pomagając może mi <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/05/10/dobre-i-zle-slonce-czyli-z-luszczyca-na-zaglach-i-pod-grusza/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem jak wy, ale ja osobiście latem mam zawsze bardzo mieszane uczucia: z jednej strony cieszę się, że moja skóra wreszcie odetchnie od ubrań, nabierze ładnego kolorytu, a większość nieciekawych zjawisk zniknie z jej powierzchni, z drugiej strony na fali ciągłego straszenia nas wszystkich czerniakiem boję się słońca i tego, że pomagając może mi mimo wszystko zaszkodzić.<br />
<strong>Strach przed słońcem &#8211; do czego to doszło!</strong> Straszne. Na szczęście mamy do dyspozycji ponoć bezpieczne kosmetyki z filtrami. Ich też w gruncie rzeczy trochę się bojem, bo skąd mam wiedzieć, czy na dłuższą metę nie szkodzą?<br />
Co robić, jak żyć? Szczerze przyznaję, że czasem się gubię i wychodząc na światło mimo wszystko staram się raczej nie przesadzać z filtrami, a jednocześnie w chwilach gdy słoneczko „operuje” najmocniej chować się w cieniu.<br />
Dlaczego? Żeby nie przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę, ponieważ&#8230;.</p>
<h3>Na słońce wychodzić warto dlatego, że:</h3>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>promieniowanie UV bardzo korzystnie wpływa na skórę łagodząc wszelkie stany zapalne. Promienie te zmniejszają również tempo replikacji komórek naskórka,</li>
<li>promieniowanie UV zabija również niektóre drobnoustroje, dzięki pobytowi na słońcu naturalnie odkażamy skórę,</li>
<li>słońce poprawia nastrój i relaksuje, dzięki temu zmiany łuszczycowe również ustępują,</li>
<li>promienie słoneczne są jednym z najważniejszych boosterów naszych hormonów (w tym hormonów płciowych), pod ich wpływem może więc dojść do wyregulowania pewnych mechanizmów, których zaburzenia mogły niekorzystnie odbijać się na wyglądzie skóry i generalnie na zdrowiu oraz samopoczuciu.</li>
</ul>
<h3>Na słońce trzeba uważać, bo:</h3>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li>nadmiar słońca, tak jak nadmiar wszystkiego, najzwyczajniej w świecie szkodzi, zbyt długie opalanie może trwale uszkodzić skórę i to również miejsca nie objęte łuszczycą. Wszelkie takie poparzenia skutkują przyspieszonym starzeniem się skóry,</li>
<li>w związku ze zmniejszeniem się ochronnej tarczy ozonowej promieniowanie UV częściej (tak twierdzą naukowcy) niż dotychczas wywołuje na skórze zmiany nowotworowe. Statystyki dowodzą zresztą, że również wszelkiego rodzaju fototerapie mogą przyczyniać się do częstszych zachorowań na czerniaka,</li>
<li>u osób chorych na łuszczycę opalanie może wywołać efekt odwrotny do zamierzonego tzn. skończyć się tzw. efektem Koebnera czyli pojawieniem się zmian łuszczycowych na skórze wskutek podrażnień posłonecznych.</li>
</ul>
<h3>Kto szczególnie powinien uważać?</h3>
<p>Wszystkie te osoby, które przyjmują <strong>leki światłouczulające</strong>, nawet branie deprimu powinno skłonić nas raczej do pozostawania w cieniu (w ubiegłym roku zdarzyło mi się w ten sposób naprawdę nieźle „załatwić”). Niewskazane jest wystawianie się na słońce również wtedy, gdy stosujemy jakieś maści przeciwłuszczycowe. Zawsze lepiej odstawić je na jakiś czas przed opalaniem (po konsultacji z lekarzem, albo na podstawie informacji dołączonej przez producenta do leku).<br />
Na pewno muszą też uważać<strong> osoby o jasnej karnacji</strong> i generalnie takie, których skóra źle reaguje na słońce &#8211; to już trzeba oceniać według własnych doświadczeń.<br />
Uważać czyli co robić? Albo słońca unikać, albo stosować kremy i balsamy z wysokimi filtrami UV. Na rynku jest ich sporo, łącznie z takimi, które prawie w ogóle nie przepuszczają promieniowania słonecznego.</p>
<p>Czytałam gdzieś, że <strong>dermatolodzy zazwyczaj polecają kremy z filtrami co najmniej 25, ale wg mnie (i mojego lekarza) to gruba przesada jeśli ze słońcem się nie przesadza</strong>. Latem spędzając mimo wszystko sporo czasu w cieniu, np. w cieniu rozłożystej gruszy albo jabłoni rosnącej na podwórku (w pełnym słońcu długo wytrzymać się nie da!) z reguły używam filtrów znacznie mniejszych, ale gdy wypoczywam na wodzie (kajak, żagle) używam kosmetyków z bardzo silnymi filtrami (25 &#8211; 30), bo doświadczenie nauczyło mnie, że słabsze praktycznie w ogóle nie chronią mnie przy dużym natężeniu promieniowania (woda jakoś tak&#8230; ściąga słońce <img src='http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/05/10/dobre-i-zle-slonce-czyli-z-luszczyca-na-zaglach-i-pod-grusza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mydła, szampony, emulsje i kremy</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/27/mydla-szampony-emulsje-i-kremy/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/27/mydla-szampony-emulsje-i-kremy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Mar 2012 18:37:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zioła, dieta i niekonwencjonalne leczenie łuszczycy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=214</guid>
		<description><![CDATA[Skóra się łuszczy, swędzi i jest zaczerwieniona, ale myć się trzeba tym bardziej, że czasem mycie przynosi ulgę, a czasem niestety dodatkowo podrażnia skórę stwarzając kolejne zagrożenia. Myjemy się dla utrzymania higieny i po to, by zmyć tłuste kremy, leki i mazidła, które nakładamy na skórę. Ktoś kto tego nigdy nie robił (bo nie musiał) <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/27/mydla-szampony-emulsje-i-kremy/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skóra się łuszczy, swędzi i jest zaczerwieniona, ale myć się trzeba tym bardziej, że czasem mycie przynosi ulgę, a czasem niestety dodatkowo podrażnia skórę stwarzając kolejne zagrożenia. Myjemy się dla utrzymania higieny i po to, by zmyć tłuste kremy, leki i mazidła, które nakładamy na skórę. Ktoś kto tego nigdy nie robił (bo nie musiał) pewnie nie jest w stanie sobie wyobrazić przez co na co dzień, albo nieco rzadziej, przechodzą osoby chore na łuszczycę. Oto produkty pielęgnacyjne, których w tej sytuacji można (a czasem należy) używać.</p>
<h3>Jeśli mydło to szare, bez zapachu i barwników</h3>
<p>Co prawda typowe mydła wysuszają skórę i ja osobiście staram się używać ich w miarę możliwości jak najrzadziej, ale przypuszczam, że dla wielu osób to najlepsze rozwiązanie &#8211; w końcu mydła nauczyliśmy się używać już dawno dawno temu, jego stosowanie jest wygodne, a i wszelkie zanieczyszczenia obecne na skórze (łącznie z tłustymi smarowidłami) usuwa się mydłem dość łatwo. Jeśli jednak musimy mydła używać proponuję wykorzystanie mydła szarego, albo innych naturalnych tzn. nie barwionych i nie wzbogacanych dodatkami zapachowymi, jego odpowiedników (mydło marsylskie, etc.). W razie problemów ze znalezieniem takowych lub jeśli macie ochotę na eksperymenty możecie przygotować sobie własne mydło. Komponenty (i przepisy) są dostępne na wyciągnięcie ręki &#8211; w sieci.<br />
<em><strong>Cena (biały jeleń) ok. 3 PLN za 200g.</strong></em><br />
<em><strong> Mydło dostępne jest też w płynie i kosztuje ok. 30 PLN za 5l (można oczywiście kupić mniejsze).</strong></em></p>
<h3>Mydło w płynie: rumianek z mydlnicą lekarską</h3>
<p>To mydło też z czystym sumieniem polecam. Jest wyjątkowo łagodne dla skóry, ma zresztą właściwości łagodzące. Jest specyfikiem antyseptycznym. Co ciekawe można go używać nie tylko do mycia ciała ale i w charakterze płynu do zmywania naczyń (czemu nie?), co jest o tyle istotne, że osoby cierpiące na łuszczycę dłoni mogą być dzięki temu nieco mniej zagrożone, chociaż tak czy inaczej powinny do zmywania używać rękawic.<br />
Obydwa produkty są tanie i z ich zdobyciem raczej nikt nie powinien mieć problemów chociaż mydła rumiankowego pewnie trzeba będzie trochę poszukać. Dostępne jest w sklepie Bioarpu również w nieco innych wersjach tj. np. cytryna z mydlnicą.<br />
<em><strong>Cena 16 PLN za 1000ml.</strong></em></p>
<h3>Boniderm czyli coś do twarzy</h3>
<p>Boniderm to płyn do mycia twarzy zawierający wyciągi z kilku bardzo przydatnych ziółek. Należą do nich korzeń łopianu, korzeń mydlnicy, kwiat rumianku, ziele pokrzywy i kłącze tataraku. Jest bardzo dobrym „oczyszczaczem” twarzy co powinny docenić osoby z cerą łojotokową. Może też przydać się do zmywania resztek wszelkiej maści i autoramentu oleistych mazideł, bo faktycznie dość dobrze rozpuszcza wszelkie tłuszcze organiczne.<br />
Boniderm nazywany też pomadą Ojca Grzegorza lub mydłem ziołowym też jest do znalezienia w sieci.<br />
<em><strong>Cena ok. 25 PLN za 500g.</strong></em></p>
<h3>Diolen, czyli coś na głowę</h3>
<p>Diolen jest dość dobrym szamponem dla skóry z łojotokiem, łupieżem czy łuszczycą. To produkt AA Oceanic (firmy niezłej, a nawet bardzo dobrej w zależności od produktu, nie wszystkie są bardzo udane <img src='http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> ). Zawiera dziegcie pochodzenia jałowcowego i sosnowego. Ma silne działanie przeciwzapalne i przeciwłojotokowe oraz (co oczywista) stabilizujące skórę głowy. Szampon opracowano tak, by można było używać go dość często, z jego znalezieniem raczej nie powinno być problemów.<br />
<em><strong>Cena ok. 17 PLN za 150ml.</strong></em></p>
<h3>Pharmaceris P &#8211; żel / szampon</h3>
<p>Seria Pharmaceris P jest całą linią kosmetyków przeznaczonych dla osób chorych na łuszczycę. Żel Pharmaceris P można stosować zarówno jako szampon jak i jako żel do mycia całego ciała. Jest naprawdę niezły, a to dzięki zawartości ichtiolu (wszystkie produkty z linii Pharmaceris P bazują na tym specyfiku). Dobrze myje, zmywa nawet oporne na mycie mazidła, dość dobrze łagodzi nieprzyjemne „dodatki” do łuszczycy tj. świąd i podrażnienia. Koi i nawilża. Mocno nasilonej łuszczycy raczej nie usunie, ale doskonale sprawdza się w pielęgnacji skóry ze słabymi zmianami łuszczycowymi i skóry w remisji choroby. Kosmetyki Pharmaceris P dostępne są we wszystkich aptekach.<br />
<em><strong>Cena ok. 31 PLN za 225ml.</strong></em></p>
<h3>Kremy Pharmaceris P</h3>
<p>Powoli przeszliśmy do nieco trwalszych specyfików, są nimi kremy i mazidła nakładane na skórę i pozostawiane na niej. Podobnie do wspomnianego wyżej żelu kremy Pharmaceris P zawierają ichtiol. Ładzodzą więc zmiany skórne i przynoszą dość długotrwałą ulgę. Nie pozostawiają na skórze jakiegoś szczególnie nieprzyjemnego filtra to jedna ich głównych zalet.<br />
<em><strong>Cena kremu kojąco-natłuszczającego do ciała ok. 40 PLN za 175ml.</strong></em><br />
<em><strong> Cena kremu kojąco-natłuszczającego do twarzy ok. 32 PLN za 50ml.</strong></em><br />
Ceny pochodzą ze sklepów internetowych, stacjonarne apteki mogą być droższe, w każdym razie w mojej okolicy płacę zazwyczaj kilka złotych więcej.</p>
<p>Polecam jeszcze olejki do kąpieli, ale Balneum (po chwilowym wcześniejszym zachwycie) odradzam. Dlaczego? To olej sojowy, a ja jestem diabelnie uprzedzona do soi <img src='http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> .<br />
Pomaga mi (bardzo) olejek rycynowy, czasem wkraplam też do kąpieli olejek herbaciany albo zwykłą oliwę z oliwek. Gdyby nie to, że olej lniany jest tak diabelnie nietrwały pewnie też częściej bym go używała. Niedługo postaram się napisać coś właśnie o olejkach, olejach i … smalcu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/27/mydla-szampony-emulsje-i-kremy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobre / złe sterydy</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/24/dobre-zle-sterydy/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/24/dobre-zle-sterydy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Mar 2012 18:29:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Łuszczyca - leczenie konwencjonalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=211</guid>
		<description><![CDATA[Sterydy są bodaj najczęściej przepisywaną grupą leków, co więcej stosuje się je na niemal wszystkie ludzkie dolegliwości. Osoby chore na łuszczycę cenią je przede wszystkim ze względu na ekspresowe działanie. Maści sterydowe sprawiają, że skóra w ciągu kilku, a najpóźniej w ciągu kilkunastu godzin wraca do normy i wydaje się zupełnie zdrowa. Bez zdziwienia przyjmuję <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/24/dobre-zle-sterydy/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sterydy są bodaj najczęściej przepisywaną grupą leków, co więcej stosuje się je na niemal wszystkie ludzkie dolegliwości. Osoby chore na łuszczycę cenią je przede wszystkim ze względu na ekspresowe działanie. Maści sterydowe sprawiają, że skóra w ciągu kilku, a najpóźniej w ciągu kilkunastu godzin wraca do normy i wydaje się zupełnie zdrowa. Bez zdziwienia przyjmuję więc wszelkie polecenia sterydów. Osoby chore na łuszczycę, zwłaszcza chorzy z niedługim stażem, polecają je tak często, iż trudno dziwić się, że wciąż są tak chętnie wybierane i stosowane. Z czasem jednak można zauważyć ich negatywne skutki, choć podstawową wadą tej grupy leków, wadą, która decyduje o tym, że mimo wszystko są po jakimś czasie są odstawiane jest to, że sterydy nie gwarantują stałej a przynajmniej średnio- lub długotrwałej poprawy. Wystarczy odstawić maść na dosłownie moment by skóra znowu zaczęła się łuszczyć, a ustabilizować taką posterydową skórę jest niezmiernie trudno.</p>
<h3>Stosowane dosłownie na wszystko</h3>
<p>Dziwne, że leki sterydowe pomimo swoistej złej sławy (kojarzymy je przecież najczęściej ze sterydami anabolicznymi i niedozwolonym dopingiem stosowanym zwłaszcza przez osoby uprawiające sporty siłowe i zbliżone do siłowych), wciąż nie są traktowane przez nas nazbyt serio (przez lekarzy zresztą też nie). Szafuje się nimi lekką ręką stosując je w leczeniu bardzo wielu chorób i to często przy tak niewielkim nasileniu objawów, że sięgnięcie po steroidy trudno w ogóle uzasadnić. Znam parę osób, które stosują maści sterydowe na najmniejsze nawet plamki na skórze, a to już naprawdę niekoniecznie rozsądne działanie.<br />
W leczeniu łuszczycy wykorzystywane są dlatego, że wykazują silne działanie przeciwzapalne, ale w rzeczywistości sterydy używane są też w:</p>
<ul>
<li>leczeniu niewydolności gruczołów wytwarzających związki steroidowe, w zasadzie jest to wtedy leczenie objawowe, leki steroidowe są zamiennikiem dla hormonów, które powinien wytwarzać ludzki organizm a z jakichś powodów tego nie robi (ps &#8211; od sterydów można się uzależnić w tym sensie, że przyjmując je z zewnątrz możemy odprowadzić do sytuacji, w której organizm przestanie wytwarzać własne hormony bądź też ograniczy ich wytwarzanie),</li>
<li>sterydy są często podstawą leczenia alergii, przy czym bardzo często wykorzystuje się je w leczeniu atopowego zapalenia skóry,</li>
<li>generalnie w zmianach skórnych są bardzo często używane i nadużywane, przykładem właśnie łuszczyca i, dodatkowo, łojotokowe zapalenie skóry,</li>
<li> steroidy pomagają leczyć choroby nowotworowe oraz choroby układu krwionośnego,</li>
<li> stosuje się je w leczeniu stwardnienia rozsianego i chorób układu oddechowego oraz narządu wzroku (zapalenia nerwów, zapalenia spojówek).</li>
</ul>
<p>Jak zaraz zobaczycie sterydy mają dobre i złe oblicze. W rzeczywistości nie bylibyśmy w stanie bez nich funkcjonować, bo do sterydów należy mnóstwo hormonów (i nie tylko).</p>
<h3>Jakie związki są sterydami?</h3>
<p><strong>Pewnie nie wiecie, że związkiem sterydowym jest między innymi cholesterol.</strong> Tak właśnie, sama się zdziwiłam dowiadując się o tym. Cholesterol i inne sterole należą właśnie do steroidów, a oprócz steroli są nimi:</p>
<ul>
<li>nasze hormony płciowe i to zarówno hormony męskie jak i hormony kobiece wraz w wszystkimi ich pochodnymi,</li>
<li>kortykosteroidy to grupa sterydów zarządzających między innymi metabolizmem, będące związkami o silnych właściwościach przeciwzapalnych, czołowym przedstawicielem tej grupy steroidów jest kortyzol, czyli hormon stresu,</li>
<li>sterydy anaboliczne to m.in. androgeny nadnerczowe, przyczyniają się one do „wzrostu i rozwoju” organizmu, to je biorą nieuczciwi (albo też raczej głupi &#8211; moim zdaniem) sportowcy,</li>
<li>prekursory hormonów, należą do nich m.in. niektóre związki pozyskiwane z roślin, również stosowane często w sportowej suplementacji.</li>
</ul>
<p>Zastosowania sterydów już znamy, a teraz odpowiedzmy sobie na pytanie, czy i jak sterydy mogą nam zaszkodzić?</p>
<h3>Kiedy i jak szkodzą steroidy?</h3>
<p>Leki do stosowania miejscowego czyli wykorzystywane w leczeniu łuszczycy maści steroidowe są zazwyczaj stosunkowo łagodne, można stosować je nawet przez kilka tygodni, po czym konieczna jest przerwa. Oczywiście leki te dostępne są jedynie na receptę i należy stosować je ściśle według zaleceń lekarza. Skutki uboczne stosowania maści steroidowych są następujące:</p>
<ul>
<li>świad, pieczenie, zaczerwienienie i inne reakcje alergiczne,</li>
<li>ścieńczenie skóry (zjawisko, które grozi nam również przy nadużywaniu dziegci),</li>
<li>rozszerzenie i pękanie naczynek krwionośnych,</li>
<li>pojawienie się trądziku,</li>
<li>rozstępy,</li>
<li>zahamowanie pracy nadnerczy,</li>
<li>wystąpienie zespołu Cushinga,</li>
<li>zwiększenie intensywności wzrostu włosów porastających ciało, zagęszczenie owłosienia na ciele,</li>
<li>odbarwienie skóry,</li>
<li>zapalenie mieszków włosowych.</li>
</ul>
<p>Sterydy stosowane ogólnoustrojowo bywają jeszcze groźniejsze, a skutki uboczne ich stosowania są niejednokrotnie bardziej widoczne i odczuwalne. Należą do nich:</p>
<ul>
<li>wzrost masy ciała, większy apetyt, złe samopoczucie (kompensowane często obżarstwem), nudności i problemy ze snem,</li>
<li>problemy skórne typu trądzik, rozstępy, występowanie ran, które trudno się goją,</li>
<li>choroby układu trawiennego (w tym perforacje jelita), zapalenie trzustki, wzdęcia, zaparcia et.,</li>
<li>osteoporoza wskutek obniżenia przyswajalności wapnia,</li>
<li>zmniejszenie masy i siły mięśni, osłabienie ogólnoustrojowe,</li>
<li>nadciśnienie i obrzęki (wskutek zatrzymania w organizmie płynów).</li>
</ul>
<p>Niektóre z tych zjawisk występują praktycznie zawsze (przypomnijcie sobie tłumaczącą się w mediach K. Dowbor &#8211; nadwaga, obrzęki), inne pojawiają się u części osób poddawanych leczeniu sterydami. Tak czy inaczej zagrożenia są naprawdę bardzo poważne.</p>
<h3>Maści sterydowe w leczeniu łuszczycy</h3>
<p>Na koniec jeszcze lista leków (maści i emulsji) steroidowych wykorzystywanych w leczeniu naszej choroby (bardzo skrócona lista środków używanych chyba najczęściej). Są nimi m.in.: advantan, dermovate, hydrocortisonum, laticort, lorinden. Sądząc po wypowiedziach na forach internetowych i po komentarzach w blogach poświęconych łuszczycy bodaj najczęściej stosowanym specyfikiem jest dermovate.</p>
<p>Na koniec dodam jeszcze że steroidów można szukać w roślinach tak więc wcale nie jesteśmy skazani na syntetyki, na bazie których powstają leki. Postaram się poszukać więcej informacji na ten temat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/24/dobre-zle-sterydy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łuszczyca skóry głowy &#8211; sposoby postępowania, pielęgnacja, leczenie</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/19/luszczyca-skory-glowy-sposoby-postepowania-pielegnacja-leczenie/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/19/luszczyca-skory-glowy-sposoby-postepowania-pielegnacja-leczenie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Mar 2012 18:26:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Łuszczyca skóry i głowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Poniższy tekst jest odpowiedzią na prośbę pani Jolanty, która za pośrednictwem formularza kontaktowego zwróciła się z prośbą o usystematyzowanie informacji na temat leczenia łuszczycy skóry głowy. Treść wiadomości: „proszę o informacje na temat łuszczycy skóry głowy ,i jakie są metody leczenia , bo jak do tej pory leczę się od lutego i nie ma żadnej <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/19/luszczyca-skory-glowy-sposoby-postepowania-pielegnacja-leczenie/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poniższy tekst jest odpowiedzią na prośbę pani Jolanty, która za pośrednictwem formularza kontaktowego zwróciła się z prośbą o usystematyzowanie informacji na temat leczenia łuszczycy skóry głowy. Treść wiadomości:</p>
<blockquote><p>
„proszę o informacje na temat łuszczycy skóry głowy ,i jakie są metody leczenia , bo jak do tej pory leczę się od lutego i nie ma żadnej poprawy ,myślę że mi coś doradzicie”</p></blockquote>
<p>Pani Jolanto, bardzo chciałabym, aby któraś z poniższych informacji okazała się przydatna. Muszę jednak uczciwie zastrzec, że tak jak w przypadku łuszczycy na skórze nieowłosionej, tak odniesieniu do łuszczycy skóry głowy trudno wskazać jakieś konkretne, naprawdę niezawodne i w stu procentach skuteczne metody leczenia. Poza sterydami, które trudno polecać, zdecydowana większość środków i sposobów na łuszczycę działa bardzo indywidualnie, a ich działanie uzależnione jest od cech osobniczych, a często i czynników środowiskowych w otoczeniu osoby chorej. Od pewnych uwarunkowań trudno się uwolnić. Mam jednak nadzieję, że któraś z propozycji okaże się pomocna.</p>
<h3>Po pierwsze: leczenie</h3>
<p>Na początku chcę podkreślić konieczność leczenia, bo wolałabym nie być posądzoną o to, że deprecjonuję rolę lekarzy. Co prawda akurat jeśli chodzi o łuszczycę żaden lekarz mi jeszcze nie pomógł na tyle bym była autentycznie zadowolona (medycy zazwyczaj zalecają silne medykamenty czytaj: sterydy), ale niewykluczone, że niektórym z nas udaje się trafić na lekarzy, którzy są pomocni. Liczę też na to, że medycyna w końcu upora się z problemem leczenia naszej choroby i wynajdzie jeden niezawodny lek na łuszczycę. Na razie tak czy inaczej jesteśmy w gruncie rzeczy pozostawieni samym sobie i co z tym fantem zrobić?</p>
<h3>Dieta</h3>
<p>Namawiam do zastosowania <strong>diety niskowęglowodanowej</strong>. Jak wiadomo sposób odżywiania warto dopasować do łuszczycy, a zrobić to trzeba na podstawie obserwacji własnego ciała. Skóra najczęściej bardzo źle reaguje na węglowodany, toteż ja osobiście stosuję ostatnio dietę niskowęglowodanową, nie mylić z dietą Dukana czy z dietą optymalną dr Kwaśniewskiego, która też jest moim zdaniem lekką porażką. Mnie wystarczy zjeść chleb albo normalną typową pizzę na pszenicznym cieście i mam problem murowany toteż z chleba praktycznie całkowicie ostatnio zrezygnowałam, z ziemniaków również i z makaronów i z białego ryżu. Jako zastępstwo dla nich polecam kasze tym bardziej, że ponieważ nie są tak popularne jak makarony czy pieczywo raczej niespecjalnie ingeruje się w ich strukturę. Polecam też warzywa, zjadanie mnóstwa warzyw ale takich, które są raczej ubogie w skrobię. Soi radzę unikać, a to dlatego, że najzdrowsza jest w postaci fermentowanej (zapewnienia o tym, że Japończycy jedząc soję żyją długo i zdrowo należy między bajki włożyć, bo Japończycy zjadają ją głównie właśnie w postaci fermentowanej i to w niewielkich ilościach).</p>
<h3>Kremy i mazidła</h3>
<p>Najogólniej rzecz ujmując można podzielić je na sterydy, dziegcie i wszystkie inne (np. z kwasem salicylowym i emolienty).<br />
<strong>Sterydy</strong> &#8211; wiadomo &#8211; przynoszą szybką poprawę, są nimi Advantan i Dermovate ( z tego co wiem bardzo często stosowane), ale co z tego skoro działają doraźnie? Z chwilą odstawienia maści sterydowej stan skóry wraca do normy, a przy długim stosowaniu można się od nich uzależnić na tyle, że organizm przestanie wytwarzać własne hormony steroidowe, albo będzie je produkował w mniejszych niż dotychczas ilościach.<br />
<strong>Dziegcie</strong> &#8211; też wiadomo &#8211; nie są aż tak skuteczne, ale są znacznie bezpieczniejsze od sterydów (moim zdaniem). Dobre preparaty dziegciowe działają po kilku / kilkunastu dniach, aczkolwiek najczęściej o poprawie można marzyć dopiero po paru tygodniach. Dziegcie wraz z emolientami (bardzo silnymi nawilżaczami) są dostępne bez recepty, sterydy to leki sprzedawane na receptę. Do najpopularniejszych preparatów dziegciowych należą Cocois czy Delatar. Pamiętajmy jednak, że i dziegcie mogą scieńczać skórę.<br />
<strong>Inne specyfiki</strong> &#8211; złuszczają, stabilizują i nawilżają. To emolienty, kosmetyki na bazie kwasu salicylowego, mocznika i wielu wielu innych substancji. I w tym przypadku należy niestety poeksperymentować z ich wyborem, ba! można je przygotowywać samodzielnie mieszając składniki kosmetyków w domu (dziś składniki te można bez problemów kupić nawet w sieci) i przygotowując własne dermo-specyfiki do pielęgnacji skóry. Polecam serię kosmetyków <strong>Emolium</strong> (dość tanie, ładnie nawilżają i przy odrobinie szczęścia złagodzą łuszczycę), serię kosmetyków Pharmaceris dla skóry z problemami i dermokosmetyki <strong>Revitol</strong> oraz samodzielne eksperymenty. Ostatnio udało mi się przyrządzić coś „własnego” poeksperymentuję i podrzucę przepis.</p>
<h3>Produkty spożywcze do wykorzystania</h3>
<p>Oczywiście oprócz gotowych, złożonych specyfików można skorzystać z produktów spożywczych dostępnych pod ręką. Skórę można bez problemów i ograniczeń natłuszczać oliwą z oliwek, olejkiem z wiesiołka, olejem lnianym (to źródło mega &#8211; dawki kwasów omega 3). Ja raz na jakiś czas robię sobie maski oliwy z oliwek i olejku rycynowego (typowe maski odżywiające, bardzo dobrze wpływają na skórę), czasem olejek rycynowy zmieniam na herbaciany, stosuję też wiesiołek. Maski robię dwa razy w tygodniu, chyba że mam silne zmiany na głowie, ale to się już dawno nie zdarzyło.<br />
Próbowałam też smalcu, ale jakoś nie mogę się do niego przekonać (niektórym podobno pomaga), a wygodnickim chyba mogę polecić majonez &#8211; problem jedynie w tym, że większość majonezów jest tak faszerowanych chemią i uszlachetniaczami, że nie wiem czy z czystym sumieniem mogę je polecić.</p>
<h3>Co jeszcze?</h3>
<p>Na pewno warto obciąć włosy. Jeśli są zbyt długie po pierwsze łuszczycę będzie trudno ukryć, po drugie trudno będzie odpowiednio zadbać o skórę. Fryzjerów raczej obawiać się nie należy, ja jak dotąd nie trafiłam jeszcze na takiego, który nie umiałby obchodzić się z włosami, pod którymi znajduje się skóra z łuszczycą.<br />
Mycia głowy nie unikamy, ale zawsze dbamy o nawilżenie i zabezpieczenie skóry. Zawsze kiedy jest to możliwe umożliwiamy ciasnych czapek i ściśle przylegających do głowy nakryć &#8211; skóra musi oddychać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/03/19/luszczyca-skory-glowy-sposoby-postepowania-pielegnacja-leczenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łuszczyca a dieta: ostre przyprawy</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/30/luszczyca-a-dieta-ostre-przyprawy/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/30/luszczyca-a-dieta-ostre-przyprawy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 13:12:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zioła, dieta i niekonwencjonalne leczenie łuszczycy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=205</guid>
		<description><![CDATA[Dowiedziałam się ostatnio, że niektórzy dermatolodzy twierdzą jakoby dieta nie miała żadnego wpływu na przebieg łuszczycy. Przyznam szczerze, że ogromnie mnie to zdziwiło, bo mój dermatolog od początku powtarzał mi, żebym zwracała uwagę na to co jem i jak każdy z pokarmów wpływa na moją skórę. Co więcej lekarz niczego mi nie podpowiadał tj. nie <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/30/luszczyca-a-dieta-ostre-przyprawy/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dowiedziałam się ostatnio, że niektórzy dermatolodzy twierdzą jakoby dieta nie miała żadnego wpływu na przebieg łuszczycy. Przyznam szczerze, że ogromnie mnie to zdziwiło, bo mój dermatolog od początku powtarzał mi, żebym zwracała uwagę na to co jem i jak każdy z pokarmów wpływa na moją skórę. Co więcej lekarz niczego mi nie podpowiadał tj. nie mówił jakich pokarmów unikać, a jakie jeść należy, co też wydało mi się trochę dziwne, a to dlatego, że w sieci aż roi się od tekstów, w których zaleca się wyeliminowanie niektórych pokarmów, a zwiększenie podaży drugich (przynajmniej zwrócenie uwagi na ich podaż). Szczerze przyznaję się do tego, że na początku sama byłam gotowa powielać takie mity, ale dziś wiem już, niemal na pewno, że jednolitych zaleceń dietetycznych, akurat w przypadku tej choroby przedstawić nie można. Moje doświadczenia wskazują jedynie na to, że <strong>należy unikać wszelkiego śmieciowego jedzenia, dobór pozostałych składników dietetycznych jest kwestią indywidualną</strong> i naprawdę nie można sugerować nikomu, że cierpiąc na łuszczycę należy unikać np. ostrych przypraw, a zwiększać spożycie nabiału, bo z tym naprawdę jest bardzo różnie.</p>
<h3>
Ostre przyprawy</h3>
<p><a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-content/uploads/2012/01/825713_peppers.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-206" title="825713_peppers" src="http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-content/uploads/2012/01/825713_peppers.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><br />
Postanowiłam ostatnio nieco bliżej przyjrzeć się kapsaicynie, a tak naprawdę ostrym papryczkom. Przez pewien czas tkwiłam w przekonaniu, że wszelkie ostrości naprawdę szkodzą, a wniosek taki wysnułam na podstawie własnych doświadczeń z&#8230;. pikantnymi orzeszkami. Po ponownym przeanalizowaniu tematu i po paru dietetycznych eksperymentach zweryfikowałam jednak swoje przekonania dochodząc do wniosku, że to nie ostrości szkodzą.<strong> Szkodliwe są jedynie tak a nie inaczej przyrządzane orzeszki (produkt z puszki, konserwowany, z trudną do określenia ilością toksyn, uszlachetniaczy, konserwantów czy innej szkodliwej chemii), a nie sama papryka</strong>. Do zmiany postawy skłonił mnie artykuł o odchudzających i rozgrzewających właściwościach kapsaicyny, która jest doskonałym naturalnym termogenikiem (przydatne zwłaszcza zimą!), ale przy okazji zwróciłam uwagę na fakt, iż kapsaicyna ma też działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. To już coś. Idąc dalej tym tropem trafiłam na informacje, że w leczeniu łuszczycy skóry i łuszczycowego zapalenia stawów można wykorzystywać maści z kapsaicyną. Skoro tak &#8211; czemu nie stosować jej doustnie tj. po prostu zjadać suszone albo świeże papryczki zwracając jedynie uwagę na to, by je porządnie (zdrowo) przyrządzić.</p>
<h3>
Maści kontra dieta</h3>
<p>Sięgnięcie po maść, nie powiem, jest bardzo kuszącą opcją, ale po co kupować maści skoro akurat kapsaicynę mogę zjadać w postaci mniej lub bardziej pikantnych papryczek, no i czytałam gdzieś (zdaje się że w Kopalni Wiedzy vide: kopalniawiedzy.pl), że kapsaicyna stosowana na skórę może zwiększać ryzyko wystąpienia nowotworu skóry. Ze smarowaniem skóry postanowiłam jeszcze poczekać, tym bardziej że na razie nie mam takiej potrzeby (wygląda naprawdę nieźle / puk puk! w niemalowane, żeby nie zapeszyć), a że ciągle mi zimno i od jakiegoś czasu usiłuję trochę schudnąć postanowiłam poeksperymentować z dietą. Kupiłam papryczki, namoczyłam w oliwie (<a href="http://produktyomega3.pl">kwasy omega</a>!, poza tym oliwa wyciąga z papryczek kapsaicynę dzięki czemu stają się one zjadliwe a sama oliwa jest doskonałym pikantnym dodatkiem do sałatek) i używam od jakiegoś czasu. Faktem jest, że na uczucie zimna nie narzekam już tak jak dawniej, ze skórą nic niepokojącego się nie dzieje, nie ciągną mnie pikantne sztuczne orzeszki ani inne paskudztwa i być może nieco chudnę, ale o tym ostatnim sza.., bo to w sumie całkiem inna historia <img src='http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/30/luszczyca-a-dieta-ostre-przyprawy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kąpiel kąpieli nie równa</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/28/kapiel-kapieli-nie-rowna/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/28/kapiel-kapieli-nie-rowna/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 09:26:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zioła, dieta i niekonwencjonalne leczenie łuszczycy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=200</guid>
		<description><![CDATA[Z kąpielami bywa różnie. Ja osobiście znoszę je średnio, a właściwie znosiłam średnio dopóki nie odkryłam sposobu dla siebie. Jaki to sposób? O tym za moment, a na razie parę informacji o najpopularniejszych kąpielach. Osoby chore na łuszczycę można podzielić na zwolenników kąpieli solankowych, siarkowych, olejowych i ziołowo hm&#8230; ziołowo &#8211; różnych, bo specyfików, które <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/28/kapiel-kapieli-nie-rowna/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z kąpielami bywa różnie. Ja osobiście znoszę je średnio, a właściwie znosiłam średnio dopóki nie odkryłam sposobu dla siebie. Jaki to sposób? O tym za moment, a na razie parę informacji o najpopularniejszych kąpielach.<br />
<strong>Osoby chore na łuszczycę można podzielić na zwolenników kąpieli solankowych, siarkowych, olejowych i ziołowo hm&#8230; ziołowo &#8211; różnych</strong>, bo specyfików, które mogą pomóc w leczeniu tej choroby jest naprawdę mnóstwo, a ich działanie jest dość zróżnicowane i, niestety, tak jak w przypadku większości lekarstw tak i w przypadku kąpieli łagodząco &#8211; leczniczych ich składniki musimy dobierać indywidualnie.</p>
<h3><a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-content/uploads/2012/01/1119003_chillin_3-1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-201" title="1119003_chillin_3 (1)" src="http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-content/uploads/2012/01/1119003_chillin_3-1.jpg" alt="" width="300" height="219" /></a><br />
Kąpiele siarkowe (siarczkowe)</h3>
<p>Należą chyba do najbardziej polecanych, a to dlatego, że związki siarki mają silne właściwości keratoplastyczne. Siarka przenika też przez warstwy skóry i trafia do krwiobiegu, bywa więc wykorzystywana w leczeniu bardzo wielu dolegliwości również o charakterze ogólnoustrojowym. Poza tym, że bardzo pozytywnie wpływa na skórę łuszczycową, łojotokową czy trądzikową, pomaga też w leczeniu chorób stawów, wewnętrznych stanów zapalnych i niektórych chorób układu krążenia. Kąpiele siarkowe są obowiązkowym elementem kuracji oferowanych przez większość uzdrowisk, ale z ich dobrodziejstw równie dobrze można korzystać w domu wykorzystując produkty uzdrowiskowe. Należą do nich między innymi specjalne emulsje do kąpieli. Z powodzeniem można znaleźć je w aptekach, np. <a href="http://www.aptekaotc.pl/p/pl/12500/buskie_spa_siarczkowe_emulsja_do_kapieli_500_g.html ">tutaj</a>.</p>
<h3>
Kąpiele solne (solankowe)</h3>
<p>Można polecić je praktycznie każdemu, bo porządne wymoczenie się w solance (słonej wodzie) raz na jakiś czas bardzo dobrze wpływa na skórę. Ma też podobno oczyszczać cały organizm. Solanka wpływa rozszerzająco na pory i sprzyja, najogólniej rzecz ujmując, wymianie różnych substancji &#8211; skóra zostaje dokładnie oczyszczona tzn. zanieczyszczenia w niej obecne przenikają do wody, podczas gdy pożyteczne związki zawarte w solance wnikają głęboko do organizmu. W jakiej soli się kąpać? Optymalnie &#8211; w takiej z <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2010/11/25/morze-martwe-i-terapia-klimatyczna/">Morza Martwego</a>, a to dlatego, że to właśnie morze słynie ze swojego doskonałego wpływu na skórę osób chorych na łuszczycę. Można też wykorzystać inne sole lecznicze. Soli kosmetycznych lepiej unikać a to ze względu na zawarte w nich uszlachetniacze, dodatki które nie tylko nie pomagają, ale wręcz mogą szkodzić.</p>
<h3>
Kąpiele olejowe</h3>
<p>Nie należą do jakoś szczególnie polecanych, ja w każdym razie raczej rzadko trafiam na informacje na ich temat, niektórzy wręcz odradzają stosownie jakichkolwiek olejków do kąpieli zalecając jedynie smarowanie nimi skóry już po umyciu, jako że niespecjalnie dobrze znoszę dłuższe nasiadówki w solance czy w emulsji siarczkowej postanowiłam poeksperymentować z naturalnymi<strong> olejami dodawanymi w niewielkich ilościach do wody</strong>. Nie wszystkie się do tego nadają, ale na pewno mogę polecić olejek rycynowy, który bardzo dobrze wpływa na skórę. Pozostawia na niej filtr, który doskonale chroni skórę przed utratą wilgoci, <a href="http://www.dermarsis.pl">natłuszcza i łagodzi nieprzyjemne objawy </a>typu świąd czy pieczenie. Dodam też, że olejek rycynowy bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie toteż wystarczy używać go w naprawdę minimalnych ilościach, co dodatkowo obniża koszt kąpieli &#8211; olejek rycynowy kosztuje przysłowiowe grosze.</p>
<h3>
Kąpiele ziołowe i różne inne</h3>
<p>Kąpieli z lubczyku jeszcze nigdy nie wypróbowywałam, ale podobno działa na skórę rewelacyjnie. Trzeba jedynie zaopatrzyć się w korzeń lubczyku (można posiać go na działce, lubczyk urośnie w niemal każdej glebie), następnie wysuszyć go, zemleć i 10 dkg zalać wiadrem wrzątku, tą ilość naparu dodać do zwykłej kąpieli. Niektóre przepisy polecają gotowanie korzenia, inne odradzają ze względu na to, że może to doprowadzić do utraty cennych składników. Myślę, że to ta druga teoria jest słuszna.<br />
Jeśli ktoś lubi eksperymentować i ma dostęp do<strong> słomy owsianej, otrąb pszennych, białej gorczycy oraz pączków sosny</strong> może przygotować sobie kąpiel z tych składników (w ilościach: 2 garści słomy, 2 szklanki otrąb, 3 łyżki gorczycy, 4 łyżki pączków) zalewając je w dużym garnku wodą, doprowadzając do wrzenia i gotując ok. 10 minut. Po przecedzeniu (po ok. 30 minutach) napar należy wlać do wanny i kąpać się w nim co drugi dzień. Po kilku / kilkunastu dniach powinna nastąpić poprawa.<br />
Do kąpieli można też dodawać napary z prawoślazu, skrzypu, rumianka i generalnie wszystkich tych ziół, które w jakiś sposób wpływają na kondycję skóry. Z ziołami można spokojnie eksperymentować, bo jeśli z nimi nie przesadzimy i zachowamy ostrożność zapoznając się najpierw z przeciwwskazaniami do ich stosowania, raczej nie wyrządzą nam żadnej szkody, a kuracje ziołowe są też stosunkowo tanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/28/kapiel-kapieli-nie-rowna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy łuszczycę można wyleczyć?</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/26/czy-luszczyce-mozna-wyleczyc/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/26/czy-luszczyce-mozna-wyleczyc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 14:22:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zioła, dieta i niekonwencjonalne leczenie łuszczycy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=197</guid>
		<description><![CDATA[Łuszczyca jak dotąd jest chorobą nieuleczalną i trudno spodziewać się by w najbliższym czasie medycyna wynalazła na nią skuteczne lekarstwo, ale&#8230; im więcej osób zmagających się z tą chorobą poznaję tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że istnieją takie metody leczenia (oczywiście niekonwencjonalnego), które umożliwiają rozprawienie się z tą chorobą raz na zawsze. Metody te <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/26/czy-luszczyce-mozna-wyleczyc/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Łuszczyca jak dotąd jest chorobą nieuleczalną i trudno spodziewać się by w najbliższym czasie medycyna wynalazła na nią skuteczne lekarstwo, ale&#8230; im więcej osób zmagających się z tą chorobą poznaję tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że istnieją takie metody leczenia (oczywiście niekonwencjonalnego), które umożliwiają rozprawienie się z tą chorobą raz na zawsze.<br />
Metody te polegają nie tyle na usunięciu przyczyn choroby czy na łagodzeniu (usunięciu objawów) ile<strong> na samodzielnym opanowywaniu łuszczycy</strong> przy pomocy&#8230; no właśnie, czego? Zgadniecie?<br />
Całość podejmowanych w tym celu działań określiłabym jednym wspólnym mianem &#8211; samodoskonalenia vel samorozwoju.</p>
<h3>Co przez to rozumieć?</h3>
<p>Nie jestem w stanie przedstawić jakiejś konkretnej recepty, ale wystarczy uważnie rozejrzeć się wokół by zauważyć wśród nas sporo osób, które właśnie dzięki samorozwojowi (jakkolwiek by go nie rozumieć) uporały się z własnymi chorobami. Pierwsze podejmowane przez te osoby działania polegają zazwyczaj na gromadzeniu wiedzy na temat ich przypadłości oraz <strong>metod leczenia konwencjonalnego i niekonwencjonalnego</strong>. Kolejnym etapem jest <strong>uważna obserwacja organizmu</strong>, jego reakcji na najrozmaitsze czynniki i wyciąganie wniosków. Na podstawie tych wniosków można opracować nowy model funkcjonowania we współczesnym świecie (w otoczeniu pracowników, rodziny, etc.) na takich zasadach, które nie przyczyniają się do niekorzystnych reakcji organizmu. Moim zdaniem szczególną uwagę należy zwrócić na własne potrzeby (umiejętność wskazania tych potrzeb i ich zaspokojenia), dobre i zdrowe relacje z innymi oraz umiejętność nie reagowania stresem na żadne stresujące sytuacje.<br />
Widzę to tak: jeśli stres powodowany jest czynnikami, na które nie mam wpływu po prostu się tym nie przejmuję, bo przecież nie mam na to wpływu, jeśli stres może wynikać z sytuacji, na które mogę jakoś wpłynąć staram się wyeliminować go poprzez działanie tj. naprawę tego, co w swoim mniemaniu zepsułam lub zawaliłam etc.<br />
Tym sposobem dochodzę do takiego stanu, w którym przestaję przejmować się niektórymi sprawami, kilka znajomych osób zarzuca mi przez to brak wrażliwości, ale to ich zdanie, i ew. ich problem o ile moje nie przejmowanie się neurotycznymi zachowaniami innych ludzi może być moim, albo moich znajomych problemem.</p>
<h3>Może jakieś hobby?</h3>
<p>Zdobywanie wiedzy, poznawanie siebie i budowanie zdrowych relacji z innymi samo w sobie może być hobby, ale przecież trudno poświęcić na to całe życie. Dla własnej higieny psychicznej ( i wspmnianego wyżej samorozwoju) warto może poświęcić się jakiejś pasji. Takimi stwierdzeniami bardzo łatwo szafować, ale wierzcie mi nie mam zamiaru namawiać was do uprawiania jakiejś konkretnej aktywności, wystarczy ciekawość świata i jakieś (dowolne) hobby, które można zmieniać zawsze wtedy, gdy przyjdzie na to ochota. Ostatnio wróciłam do robienia skarpetek, ale jest jeszcze papierowa wiklina, nauka języków obcych, muzyka, astronomia, fizyka i wszystko cokolwiek może przyciągnąć uwagę na dłużej. <strong>Nawet krótkotrwałe pasje (pasjonuję się chwilowymi pasjami!) nadają życiu inny wymiar</strong>, sprawiają że życie staje się bogatsze i pozwalają uniknąć destrukcyjnych zachowań i oczywiście rozwijać się stale i systematycznie niekoniecznie w jednym kierunku <img src='http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Żeby nie przedłużać: dodam do tego jeszcze ogólnie pojętą higienę życia i ćwiczenia tj. jakąkolwiek formę aktywności fizycznej. Dowiedziono, że <strong>aktywne życie jest najlepszym środkiem przeciwzapalnym</strong>. W leczeniu łuszczycy może więc odegrać bardzo istotną rolę.<br />
Wracając do pytania postawionego w tytule: czy łuszczycę można wyleczyć? Odpowiem na nie tak: w nielicznych przypadkach udaje się ją zaleczać na tyle, że przestaje doskwierać, aczkolwiek ja osobiście nie znam osoby, której udałoby się zapanować nad chorobą jedynie przy pomocy medykamentów. <strong>Poskramianie łuszczycy wymaga wykonania ogromnej pracy. Pracę tę, w dużej części, należy wykonać samodzielnie.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/26/czy-luszczyce-mozna-wyleczyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zjedz rybkę albo&#8230; daj się jej zjeść!</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/16/zjedz-rybke-albo-daj-sie-jej-zjesc/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/16/zjedz-rybke-albo-daj-sie-jej-zjesc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 11:51:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zioła, dieta i niekonwencjonalne leczenie łuszczycy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=190</guid>
		<description><![CDATA[Wbrew pozorom pisząc o zjedzeniu przez rybę nie mam na myśli rekina i wcale nie uważam, że najlepszym rybim lekarstwem na łuszczycę jest rekin odgryzający te części ciała, które dotknęła choroba. Nie wydaje mi się również, by najlepszym lekarstwem były rybki robiące furorę w tzw. rybich spa (fish spa), bo moim skromnym zdaniem najlepszym lekarstwem <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/16/zjedz-rybke-albo-daj-sie-jej-zjesc/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wbrew pozorom pisząc o zjedzeniu przez rybę nie mam na myśli rekina i wcale nie uważam, że najlepszym rybim lekarstwem na łuszczycę jest rekin odgryzający te części ciała, które dotknęła choroba. Nie wydaje mi się również, by najlepszym lekarstwem były rybki robiące furorę w tzw. rybich spa (fish spa), bo moim skromnym zdaniem najlepszym lekarstwem pochodzącym z ryb są<strong> kwasy omega 3</strong> (czyli de facto tran), <strong>ale i fish spa jest niezłym rozwiązaniem</strong> tym bardziej, że przy okazji usuwania łusek „zatrudnione” tam rybki wykonują manicure i pedicure usuwając cały martwy naskórek.<br />
W rzeczywistości ryby warto wykorzystać w łuszczycy na dwa sposoby. Przede wszystkim włączając je do diety, bo to jedno z najlepszych źródeł kwasów omega 3, których pozytywny wpływ na skórę niejednokrotnie już potwierdzono. Druga terapia, jest w zasadzie alternatywą dla hm&#8230; odważnych. Niektórzy chorzy zapewne z założenia nie są w stanie zaakceptować myśli o możliwości poddania skóry działaniu rybek zjadających naskórek, a ostatnie doniesienia w kwestii fish spa mogą wzbudzać dodatkowe zaniepokojenie, ale ja osobiście skłaniam się ku zdaniu, że w odpowiednich warunkach i ta rybna terapia jest do zaakceptowania, w końcu jest przecież terapią naturalną, doskonałą alternatywą dla używanych do usuwania łusek leków i maści.</p>
<h3>Jak to drzewiej bywało&#8230;</h3>
<p><a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-content/uploads/2012/01/320px-Garra_rufa.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-194" style="margin: 15px;" title="320px-Garra_rufa" src="http://luszczycaleczenie.net.pl/wp-content/uploads/2012/01/320px-Garra_rufa.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a>Pamiętam, że w dzieciństwie oglądałam w tv program poświęcony rybkom leczącym łuszczycę. Jeszcze dotąd mam przed oczyma migawki, w których pojawiają się osoby siedzące gdzieś w ciepłych źródełkach okupowane przez setki malutkich rybek. Niespecjalnie mi się to podobało tzn. idea bycia obgryzanym przez rybki, ale dziś&#8230; kto wie&#8230;<br />
<strong>Tymi rybimi lekarzami są małe brzany ssące, ich inna nazwa brzmi garra rufa.</strong> Rybki te osiągają mniej więcej 10 cm długości i wyglądają, cóż&#8230; rybio. Przede wszystkim lubują się w pływaniu w ciepłej wodzie, a ich ulubionym przysmakiem jest obumarły naskórek. Brzany na szczęście nie gryzą, one niejako „wsysają naskórek” chwytając go swoim pyszczkiem. Zadanie to ułatwia im (zgadnijcie!) enzym o nazwie dithranol, który jest dokładnie tym samym czym cygnolina używana w&#8230; leczeniu łuszczycy.</p>
<h3>Kariera i niesława rybek</h3>
<p>Z usług rybek korzystano już od dawna, ale stosunkowo niedawno pojawiła się u nas moda na rybne spa. Salony spa wykorzystują rybki w charakterze manikiurzystek i pedikiurzystek. Zabieg podobno jest dość przyjemny (w każdym razie znośny, bo rybki mogą lekko łaskotać). Skóra jest potem wyjątkowo gładka i przyjemna w dotyku &#8211; rybki nie tylko nie wyrządzają jej żadnej szkody, ale wręcz poprawiają jej wygląd a w jakimś stopniu na pewno też i kondycję.<br />
<strong>Wraz z rosnącą popularnością fish spa pojawiły się jednak pewne zastrzeżenia</strong>. W necie aż roi się od doniesień jakoby ta forma manicuru i pedicuru była zagrożeniem dla zdrowia. Mianowicie rybki mogą (teoretycznie) zakażać pewnymi chorobami (ostrzega się, że mogą przenosić wirusa hiv i zakażenie wątroby typu C). Wydaje się jednak, że to typowe sianie paniki, aczkolwiek należy uważać gdzie poddajemy się zabiegowi. Wszystkie gabinety kosmetyczne obowiązują pewne zasady odnośnie higieny podczas wykonywania jakichkolwiek zabiegów, a wirusami, o których wspomniałam równie dobrze można zarazić się w gabinecie zabiegowym (medycznym) bądź w czasie każdego innego zabiegu kosmetycznego. Wygląda więc na to, że albo ktoś ma interes w tym by zdyskredytować rybne spa, albo po prostu instytucje rządowe (w Wielkiej Brytanii) postanowiły dmuchać na zimne. Ostrożność nikomu nie zaszkodzi, ale moim zdaniem zagrożenia ze strony rybek nie można demonizować.<br />
Zresztą rybki można spokojnie hodować w domowym akwarium. <strong>Zapewniając im odpowiednie warunki do życia można spokojnie serwować sobie fish spa w domowym zaciszu.</strong></p>
<h3>Jeszcze w kwestii ryb</h3>
<p>Nie wydaje mi się, by wiele osób zdecydowało się na takie spa choćby ze względu na czysty opór przed poddaniem się „podgryzaniu” przez ryby (jak wspomniałam o podgryzaniu nie ma mowy rybki zasysają obumarły naskórek, ich pyszczki są pozbawione zębów), ale o rybach trzeba pamiętać i uwzględnić je w diecie ze względu na bogatą zawartość<a href="http://produktyomega3.pl"> kwasów omega 3</a> &#8211; te kwasy tłuszczowe stabilizują procesy zachodzące w skórze, a ich zbawienny wpływ na skórę osób chorych na łuszczycę (i nie tylko) praktycznie został dowiedziony naukowo i nikt właściwie nie ma już co do tego żadnych wątpliwości. <strong>Ryby są doskonałym źródłem omega 3, może nie nasz tradycyjny karp i na pewno nie brzana ssąca, ale makrele, śledzie, łososie powinny na stałe zagościć na naszych stołach.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/16/zjedz-rybke-albo-daj-sie-jej-zjesc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dieta przy łuszczycy</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/14/dieta-przy-luszczycy/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/14/dieta-przy-luszczycy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 14:46:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zioła, dieta i niekonwencjonalne leczenie łuszczycy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=187</guid>
		<description><![CDATA[Czy w przypadku łuszczycy dieta faktycznie może mieć jakieś znaczenie? Oczywiście, że tak i jest to kwestia bezdyskusyjna. Pozostanie jedynie ustalić, jakie składniki diety mają pozytywny wpływ na organizm osoby chorej, a jakie sprzyjają zaostrzeniu się choroby. Dieta w leczeniu łuszczycy odgrywa rolę wspomagającą, choć są i tacy, którzy twierdzą, że ma podstawowe znaczenie. Cóż, <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/14/dieta-przy-luszczycy/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy w przypadku łuszczycy dieta faktycznie może mieć jakieś znaczenie? Oczywiście, że tak i jest to kwestia bezdyskusyjna.</strong> Pozostanie jedynie ustalić, jakie składniki diety mają pozytywny wpływ na organizm osoby chorej, a jakie sprzyjają zaostrzeniu się choroby. Dieta w leczeniu łuszczycy odgrywa rolę wspomagającą, choć są i tacy, którzy twierdzą, że ma podstawowe znaczenie. Cóż, jeśli uznamy, że jesteśmy tym co jemy i funkcjonujemy tak sprawnie, jak pozwalają nam na to dostarczone organizmowi składniki pokarmowe osobom takim wypadałoby przyznać rację. Tym niemniej nie warto jednak rezygnować z typowego leczenia, bowiem jedynie ono jest w stanie w miarę wyraźnie poprawić jakość życia osoby chorej, a dieta&#8230; cóż dieta działa długofalowo i pierwsze efekty jej wpływu na organizm są zazwyczaj znacznie odsunięte w czasie tym niemniej i z dietą warto poeksperymentować. Tym bardziej, że jak twierdzą osoby wytrwale i konsekwentnie stosujące zalecenia dietetyczne dla chorych na łuszczycę dieta naprawdę działa i daje naprawdę widoczne efekty. Skoro tak warto zadbać o zmianę nawyków żywieniowych i o zdrowe odżywianie, ale <strong><a href="http://luszczyca.edu.pl/2010/09/16/dieta-w-leczeniu-luszczycy/">dieta przy łuszczycy</a></strong> powinna też na początku zakładać przede wszystkim zrzucenie zbędnych kilogramów. Dlaczego?</p>
<h3>Nadwaga zaostrza przebieg łuszczycy</h3>
<p>Już jakiś czas temu naukowcy potwierdzili, że nadwaga bardzo sprzyja łuszczycy, a leczenie choroby u osób z nadwagą i otyłością daje gorsze efekty niż u osób, których waga utrzymuje się w normie. Wynika to po części z faktu, iż u osób z nadwagą i otyłością zaburzeniu ulegają procesy metaboliczne i generalnie biochemia organizmu. <strong>Leczenie łuszczycy utrudnia też fakt, iż łuszczyca ulokowana w fałdach przebiega ostrzej, co więcej fałdy skóry sprzyjają różnego rodzaju zakażeniom</strong>.<br />
Jeśli więc chcemy by dieta miała wpływ na przebieg choroby tj. by przy pomocy diety można było ją opanować konieczne jest zrzucenie nadmiarowych kilogramów &#8211; w tym celu należy zastosować bezpieczną i dobrze dobraną <strong><a href="http://kuracjeodchudzajace.com.pl">dietę odchudzającą</a></strong> i zwiększyć aktywność fizyczną &#8211; to jeden z tych elementów, które również mogą poprawić życie osoby chorej, a jego znaczenie bywa niestety wciąż bagatelizowane.</p>
<h3>Zdrowe odżywianie</h3>
<p>Od dawna podkreśla się fakt, iż dla przebiegu procesów metabolicznych (i innych) kluczową rolę ma dostarczanie organizmowi składników odżywczych w co najmniej czterech &#8211; pięciu posiłkach dziennie. Zaczynamy od śniadania, zjadamy drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację. Taki sposób odżywiania ułatwi też redukcję zbędnych kilogramów bowiem dzięki większej liczbie (a mniejszej objętości) posiłków metabolizm na pewno ulegnie znacznej poprawie.<br />
Osoby chore na łuszczycę powinny zadbać przede wszystkim o prawidłową podaż <strong><a href="http://produktyomega3.pl">kwasów tłuszczowych omega 3</a></strong>. Ich obecność w diecie jest gwarancją zdrowia, ale w przypadku osób chorych na łuszczycę kwasy te odgrywają wręcz rolę terapeutyczną. To dlatego tak bardzo poleca się smarowanie chorej skóry np. oliwą z oliwek bądź też innymi naturalnymi olejkami.<br />
Jeśli chodzi o eliminację niektórych pokarmów zdania są dość podzielone &#8211; zazwyczaj zaleca się rezygnację z niektórych mięs czy z niektórych owoców, ale reguł w tym przypadku raczej bym nie wskazywała. Warto jedynie zadbać o to, by z diety wyeliminować śmieciowe jedzenie i takie produkty spożywcze co do których pochodzenia (i zawartości) możemy mieć wątpliwości. Zdrowe, nie faszerowane chemią pożywienie, to podstawa dobrego samopoczucia. Na przemyślanej, zdrowej diecie zmiany łuszczycowe na skórze mogą nie tylko zmniejszyć swój rozmiar, ale i zupełnie zniknąć.<br />
Jeśli chodzi o dietę pojawia się jeszcze jedna kontrowersja. Mianowicie niektórzy twierdzą, że dieta przy łuszczycy powinna być dietą opartą na tłuszczach i produktach pochodzenia zwierzęcego (tzw. dieta optymalna lub dieta Kwaśniewskiego). To spore nieporozumienie, bo dietę tę trudno zaliczyć do zdrowych, aczkolwiek niektórzy chorzy podkreślają iż eksperymenty z tą właśnie dietą pomogły im w zwalczeniu choroby.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/14/dieta-przy-luszczycy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy to łuszczyca głowy czy łupież?</title>
		<link>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/03/czy-to-luszczyca-glowy-czy-lupiez/</link>
		<comments>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/03/czy-to-luszczyca-glowy-czy-lupiez/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 12:10:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Łuszczyca skóry i głowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://luszczycaleczenie.net.pl/?p=183</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy na głowie pojawiają się charakterystyczne łuski możemy mieć wątpliwości czy to łupież (tłusty) czy łuszczyca. Jednak chorób tych raczej nie sposób pomylić tym bardziej, że łuszczyca rzadko sytuuje się jedynie na głowie. Bardzo często zmiany chorobowe pojawiają się na całym ciele. Ani łupieżu tłustego, który może wydać się podobny do łuszczycy, ani łuszczycy bagatelizować <a href="http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/03/czy-to-luszczyca-glowy-czy-lupiez/"> czytaj dalej <span class="meta-nav">&#187;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy na głowie pojawiają się charakterystyczne łuski możemy mieć wątpliwości czy to łupież (tłusty) czy łuszczyca. Jednak chorób tych raczej nie sposób pomylić tym bardziej, że łuszczyca rzadko sytuuje się jedynie na głowie. Bardzo często zmiany chorobowe pojawiają się na całym ciele. Ani łupieżu tłustego, który może wydać się podobny do łuszczycy, ani łuszczycy bagatelizować nie można. Po pierwsze dlatego, że w tym drugim przypadku mowa o chorobie, która może się nasilać (lub znikać) towarzysząc nam praktycznie przez całe życie, po drugie i w przypadku łupieżu i w przypadku łuszczycy istnieje pewne zagrożenie dla włosów. Same te dolegliwości włosom nie zagrażają, ale jeśli zaczniemy nieumiejętnie usuwać łuski ze skóry głowy możemy doprowadzić do uszkodzeń mechanicznych (również w obrębie mieszków włosowych), a to może znacznie zaszkodzić wyglądowi naszej czupryny.<br />
Podstawowym problemem pozostaje jednak estetyka. Zarówno łupież jak i<strong><a href="http://leczenieluszczycy.com.pl/luszczyca-glowy.html		"> łuszczyca głowy</a></strong> są widoczne. Trudno je zamaskować, a tę drugą chorobę trudno również leczyć. Skąd to zagrożenie?</p>
<h3>Łuszczyca &#8211; choroba powszechna?</h3>
<p><strong><a href="http://lupiez.com.pl">Łupież</a></strong> w ciągu całego naszego życia przydarzył się pewnie każdemu. Łuszczyca jest chorobą, na którą cierpi średnio kilka procent populacji. W Polsce mówi się o dwóch procentach. Choroba może ujawnić się w każdym wieku, a gdy już się ujawni miewa tendencję do cofania się i nawrotów. Za chorobę odpowiedzialne są czynniki genetyczne. Łuszczycę można odziedziczyć &#8211; to pewne. Pewne jest również to, że nie można się nią zarazić, bo ani łuszczyca głowy, ani łuszczyca skóry ani łuszczycowe zapalenie stawów nie są zaraźliwe.</p>
<h3>Po czym poznać, że to łuszczyca?</h3>
<p>Jeśli zmiany istnieją jedynie na głowie możemy mieć problem z diagnozą toteż tak czy inaczej należałoby się udać do lekarza. Jeśli już mamy łuszczycę gdzieś na skórze (najczęściej okolice kolan i łokci) możemy domniemywać, że łuszczenie skóry głowy jest skutkiem rozprzestrzenienia się choroby &#8211; tak czy inaczej do lekarza również należałoby się wybrać.<br />
<strong>Łuska pojawia się wskutek przyspieszenia procesów odnowy naskórka</strong>. U osób zdrowych naskórek odnawia się w ciągu miesiąca, u osób chorych na łuszczycę czas trwania tego procesu ograniczony jest do zaledwie kilku dni. W ten sposób na skórze tworzą się charakterystyczne srebrzysto białe łuski. Skóra pod nimi jest zaczerwieniona, do tego często dochodzi świąd. Jeśli zaczniemy drapać się w sposób niekontrolowany jedynie zwiększymy zagrożenie. Czym? Zakażeniem drobnoustrojami. Uszkodzenia skóry są wrotami dla zarazków toteż chorując na łuszczycę należy wystrzegać się drapania!</p>
<h3>Łuszczyca na głowie i w uszach</h3>
<p>Łuszczyca na głowie może objąć całą skórę głowy lub też ulokować się w jednym, ograniczonym miejscu. Najczęściej jednak zmiany są dość rozległe i mogą zachodzić na czoło. U niektórych osób łuszczyca lokuje się nawet w małżowinach usznych. Zmiany są bardzo nieestetyczne, co więcej mogą doprowadzać do zatkania uszu &#8211; a to wymaga profesjonalnego oczyszczania ich u lekarza.</p>
<h3>Łuszczyca głowy &#8211; jak ją leczyć?</h3>
<p><strong>Łuszczyca głowy</strong> leczona jest tymi samymi środkami, które wykorzystuje się w leczeniu łuszczycy ulokowanej na innych partiach skóry. W praktyce najczęściej polecane są maści i szampony zawierające dziegcie, kwas salicylowy, emolienty, czyli generalnie substancje stabilizujące procesy replikacji naskórka i ułatwiające usuwanie ze skóry łuszczycowych łusek. Niestety choroba ma charakter przewlekły i miewa skłonność do nawrotów, toteż należy uzbroić się w cierpliwość i dotąd eksperymentować z leczeniem dopóki nie odniesiemy sukcesu znajdując środek leczniczy najwłaściwszy dla siebie. Jeśli chodzi o łuszczycę bardzo duże znaczenie dla przebiegu choroby ma ogólnie pojęta higiena życia i <strong><a href="http://luszczyca.edu.pl/2010/09/16/dieta-w-leczeniu-luszczycy/		">dieta</a></strong>. Łuszczycę zaostrza stres i spożywanie niewłaściwych pokarmów. Ostatnimi czasy coraz częściej bada się wpływ różnych technik relaksacyjnych na jakość życia osób z łuszczycą, a wyniki badań są bardzo optymistyczne. Może więc warto poćwiczyć relaksację i postawić na zdrowe jedzenie, starając się dbać o siebie najlepiej jak potrafimy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://luszczycaleczenie.net.pl/2012/01/03/czy-to-luszczyca-glowy-czy-lupiez/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

